Około cztery tygodnie temu zaszła potrzeba otworzenia ujścia dla moczu zablokowanego u mnie przez nowotworowy rozrost prostaty.
Proszony o to lekarz Szpitala w Międzyrzeczu miast otworzyć, zablokował mi cewnikiem przewód i dopiero z krwotokiem lekarz rodzinny wymusił przyjęcie mnie do Szpitala. Przez 24 godziny nikt jednak z lekarzy nie podszedł do mojego łóżka.
Wieczorem na własne żądanie wypisałem się i dzięki pomocy życzliwej zostałem przewieziony z ciśnieniem 80/50 do Szpitala w Gorzowie.
Słów powyższych prawdopodobnie nigdy bym nie mógł napisać gdyby nie to jakieś wielkie oczekiwanie Człowieka w wymiarze światowym albo Stwórcy samego, bym dopełnił przerwanej powinności i dokończył opowieść o relacji między tymi dwoma mającymi największe pretensje o predyspozycje do autoświadomego i nieograniczonej możliwości intelektu.
Niniejszym pragnę się zwrócić o wsparcie moich Czytelników drobnym groszem, bym mógł spróbować zapanować nad swoją niemocą i spełnić dzieło, czego, bez środków na przejazd do NFZ –towej kolejki i wykup leków poza odpłatnych, nie dokonam.
Oto nr. konta, gdzie można odwzajemnić moją prośbę:
:43 83 67 000000 69 50 62 1006 00 01
A póki co pragnę podziękować Magii , Czytelnikowi z Mediolanu i Maciejowi Jęczmionce za okazaną mi pomoc i za to, że być może dzięki ich łaskawości jeszcze tak niespokojnie się tlę i niepoprawnie marzę.
Stanisław Heller.



A na tej ziemi, byłeś dręczony przez złych ludzi - takich, co to mieli chwilowo swój "fart" i więzili Ciebie długo, długo w rezerwacie stworzonym dla takich, co nie mieli ich "fartu"...
W swej spuściźnie zostawiłeś obiecujący prototyp (choć może tylko zaródź?) nowego systemu filozoficzno-naukowego... padłeś ofiarą stanu wojennego i prześladowań przez pachołków reżimu, później post-reżimu... a też plagiatorów na Twym dorobku naukowym.
Suche, a przerażające fakty z Twego życia podał na równoległym blogu (Stanisław Heller) Detoxic, tam też składano kondolencje Twojej córce i rodzinie. Te fakty obnażają patologię bankrutującego PRL i dwóch dekad III RP grzęznącej w złym duchu "ziomali" b. Unii Wolności & Co.
Zapewne nie odrzekłbyś "to dla Ojczyzny, dla Nauki, dla Ludzkości" na skierowane do Ciebie wyrazy współczucia "cierpisz jak Jezus Chrystus" - jak odpowiadać zwykł tłumek medialno-politycznych gwiazdorów, co sobie przypisują cudze zasługi w III RP dla tuzina srebrników i kilku blaszek złudnej sławy w kraju i za granicą...
Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w Pokoju. Amen.